Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekoracje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekoracje. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 września 2013

w międzyczasie - czyli zakupowy szał

Jakoś ciężko mi się ogarnąć żeby pokazać weselne dekoracje. Najgorzej jest ze zdjęciami... Mam nadzieję, że jeszcze w tym tygodniu dam radę go skończyć. Poza tym staram się go zrobić na oddzielnej stronie w osobnym poście, ale z tego co czytałam to mam marne szanse na bloggerze na takie wymysły :/

 W międzyczasie miałam jeszcze chrzest mojego siostrzeńca, z którego dekoracje też chciałam wam pokazać - ale oczywiście jak zwykle zapomniałam porobić zdjęcia :/ no cóż, taka moja natura i chyba się już nie zmienię.

Ale co najgorsze - wpadłam w jakiś zakupowy szał! Najpierw dekoracje ślubne (ok, nie za moje pieniądze, ale to one wszystko zapoczątkowały!!!), później dekoracje na chrzest i jakieś duperele (bo akurat byłam w hurtowni, zobaczyłam je i wprost nie mogłam się powstrzymać), barwniki i aromaty spożywcze (przecież zawsze się przydadzą), a do nich oczywiście pojemniczki, bo woreczki strunowe to kiepski patent. Żeby tego było mało, to wczoraj zaszłam do Pepco i znów się obkupiłam - kiedy zobaczyłam stojak do książki kucharskiej za 30 zł nie mogłam go nie kupić. A będąc w domu sprawdziłam maila: oczywiście dostałam newsletter z jednego ze sklepów wysyłkowych, w którym akurat była rzecz, na którą od dawna polowałam - stojak na muffiny, więc oczywiście czekam na dostawę ;) Może to już zakupoholizm? Może potrzebna mi terapia?

Ale żeby nie być gołosłowną, pokażę zdjęcia - sami oceńcie, czy nie warto??? :)

 przeurocza szklana paterka w kolorze delikatnego różu (hurtownia Mondex)

kwiatowe świeczniki na tealighty (Mondex)

ozdobne dziurkacze (Biedronka)

taca w kształcie gwiazdy (Pepco)


podpórka do książki kucharskiej (Pepco)

Chociaż może po prostu mam szczęśliwy, "zakupowy okres" kiedy wszystkie rzeczy, które chciałam sobie kupić nagle wpadają mi w ręce? Bo nawet była promocja na moje ulubione czekoladki Lindor... :)

P.s. Niniejszy post nie jest w żaden sposób sponsorowany przez żaden z wymienionych sklepów, jak również nie stanowi informacji handlowej.

Buziaki!!!

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

wieczór panieński

Pierwsze duże wydarzenie, na które przygotowywałam częściowo dekorację, to wieczór panieński mojej kuzynki :) impreza już za nami – i muszę powiedzieć, że było świetnie. Specjalnie na tę okazję wynajęłyśmy domek spory kawałek za Olsztynem, więc kuzynka długo nie wiedziała dokąd się wybieramy i co będziemy robić :)


Tak oto wyglądało przystrojenie werandy, o które postarały się dziewczyny – papierowe girlandy, balony  i świeczniki na tealighty.






Ja dowiozłam do tego muffinki ze ślubnymi toppersami (notabene zrobiły one furorę – posłużyły za berło przyszłej panny młodej, a reszta dziewczyn chciała sobie wziąć takie na pamiątkę), plakat i świeże kwiaty na stół.








Prócz planowanych atrakcji jak grill, ognisko i zabawy panieńskie miałyśmy nieplanowane wyścigi „gokartów” i taczki.






Wszystkie bawiłyśmy się świetnie, i już nie mogę doczekać się ślubu (na który też przygotowuję dekoracje – a jak to wszystko wyglądało pokażę później).